„Jadę po szczeniaka, co mam zabrać ze sobą? Poratujcie grupo ” Takie pytania często trafiają się w internecie.
I zaczyna się wysyp „dobrych” rad i wyliczanie rzeczy których część nadaje się od razu do wyrzucenia.
Oczywiście takie pytanie powinno kierować się do hodowcy, a on powinien „poprowadzić jak po sznurku”.
Poniżej moja opinia i nie musisz się z nia zgadzać:
-jedziesz po psa więc masz już przygotowane w domu legowisko, karmę którą je szczeniak, miski, wszyscy domownicy wiedzą i są przygotowani na nowego członka rodziny.
-warto zabrać ze sobą kilka podkładów higienicznych, ręczniki papierowe. Podkłady kładziemy na miejsce gdzie będzie szczeniak, ręczniki pod ręką.
-wszelkie pasy, legowiska transportowe bywają przydatne
-kocyki ok,
-dokumentacja (umowa, metryka, książeczka zdrowia) czeka na nas w hodowli i nie zapominamy o niej. Inne dokumenty do wglądu w hodowli powinny być udostępnione na życzenie (jeśli wcześniej nie były wysyłane ich zdjęcia drogą internetową). Jeśli ktoś ufa hodowcy, że dziś nie ma metryki bo jeszcze nie wyrobił, a wyśle ją później pocztą to ich „wspólna” decyzja.
-jeśli „hodowca” twierdzi, że szczeniak jest znakowany chipem i daje ci chipa do ręki to zastanów się czy to prawda. Czy prawdziwe są wpisy ze szczepieniami / odrobaczeniami w książeczce zdrowia danego szczeniaka w której ten chip zwyczajowo powinien być wpisany. A co z innymi dokumentami jak metryka czy rodowód?
-smycz i obrożę powinniśmy dostać w wyprawce ale na wszelki wypadek warto zabrać swoją. Zapinamy obroże tak aby szczeniak nie miał możliwości zdjąć przez głowę. Na parkingu to człowiek wychodzi pierwszy z auta, potem szczeniak, który jest zapięty na smyczy. W środkach transportu zbiorowego dostosowujemy się do regulaminu przewoźnika.
-woda do picia , miska jeśli podróż jest daleka. Nie zalewamy psa pod korek. Będą zwroty.
-zabawki, jaki sens skoro 3/4 drogi szczeniak prześpi? Pluszaki z których zaraz zostaną wióry a częsci mogą zaszkodzić psu?
Podsumowując. Odbierając szczeniaka przede wszystkim dbamy o niego i o nas. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Kolejną ważną sprawą są dokumenty. Reszta to drobiazgi.